piątek, 8 września 2017

Przepisy i wyposażenie auta w krajach europejskich część 2 Austria

Nie, nie pomyliliście strony. Ja również nie wkleiłem tu przypadkowo zdjęcia zawodnika narciarskiego w ciekawej pozycji . To dalej nasz blog przedstawiający relacje z naszych podróży w nieco inny specyficzny sposób :) Co w tym temacie robi narciarz? wprowadza nas do Austrii, kraju który zdobył najwięcej medali w narciarstwie alpejskim i który był naszym numerem dwa w TourDePikaczento 2017. Austria, kraj sznycla wiedeńskiego oraz wycieczek rodzinnych na narty. W sumie to na narty było za ciepło a na sznycla nie mieliśmy ochoty wiec tym razem nie podziele się z wami wrażeniami na ten temat. Za rok tam wrócimy zjemy sznycla i nie weźmiemy jeńców (na narty dalej bedzie za ciepło).






Przejdźmy do rzeczy, po przekroczeniu granicy z Austrią w aucie powinno sie znajdowac:
  • kamizelka lub kamizelki odblaskowe
  • apteczka
  • trójkąt ostrzegawczy
  • gaśnica.
Standardowo w razie wpadki możemy ratować się konwencją wiedeńską ale nie widzę sensu kopania się z policjantem o rzeczy, które i tak pewnie mamy już w aucie jak jedziemy z Czech.
Prędkości 50/ 100/130 (teren zabudowany/poza miastem/autostrady). Dopuszczalny poziom alkoholu we krwi wynosi 0.5 promila. Na światłach nie musimy jeździć w ciągu dnia a za mandaty każą płacić słono, więc lepiej na ograniczeniach jechać te pare km mniej jak więcej.
  • jazda bez pasów bezpieczeństwa - od 35 do 72 euro
  • rozmowa przez telefon komórkowy bez odpowiedniego zestawu - od 50 do 72 euro
  •  jazda pod wpływem alkoholu - od 218 do 5813 euro
  •  przekroczenie prędkości - do 2180 euro
Jeśli chodzi o kulturę na drodze to nie mam zastrzeżeń, limity prędkości, jak i inne przepisy, są ostro przestrzegane zarówno przez miejscowych ,jak i przyjezdnych (wyjątek stanowią Italiano - bambini - makaroni), ale z tego co zauważyłem, to w każdym państwie mają ciężką nogę. Jak jeżdżą we włoszech? będe miał okazję przekonać się za rok. Policji nie mijaliśmy dużo, co nie oznacza, że jej nie ma, mieliśmy widocznie szczęście (znowu :) ). W każdym razie sprzętu mają sporo, a ich konikiem jest sprawdzanie stanu technicznego samochodu, tak więc zwróćcie na to uwagę przed wyjazdem. Autostrady są w fajnym stanie, widoki zapierają dech w piersiach, a liczne tunele pozwalają chociaż na chwile odpocząć od słońca (najdłuższy tunel przez który przejeżdżaliśmy miał prawie 8km). Dzięki licznym zjazdom i podjazdom nasze auto będzie błagało o litość a my będziemy pomagać naszym uszom w odzyskaniu odpowiedniego ciśnienia. Taka jest Austria nam się podobała, mam nadzieję, że wam również przypadnie do gustu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz