poniedziałek, 4 września 2017

Przepisy i wyposażenie auta w krajach europejskich część 1 Czechy

Niby prosta sprawa, w sumie prosta i nie prosta a zaraz wytłumaczę wam dla czego. 
W tej części zajmiemy się Czechami (tymi od krecika i sławnego ahhhh jo lub A hooj)
Zacznijmy od wyposażenia naszego pojazdu, teoretycznie powinniśmy w nim mieć to co wymaganie jest w naszym kraju czyli gaśnice i trójkąt. Tak zgadza się apteczka w naszym kraju nie jest wymagana, ba poza tym, że jesteśmy tymi szczęśliwcami i posiadamy już to wszystko w aucie musimy zwrócić uwagę na daty ważności. Niby mała rzecz a może nam nieźle namieszać jak trafimy na pana policjanta, który ma gorszy dzień i to ,,naszego'' jak i zagranicznego. Ok mamy już to co mieć musimy, daty się zgadzają, teoretycznie to powinno wystarczyć do wyjazdu za granice, czemu teoretycznie? a no temu, iż  konwencja Wiedeńska o ruchu drogowym stworzona w 1968 roku  reguluje m.in kwestie obowiązkowego wyposażenia pojazdów we wszystkich krajach europejskich (a także większość państw na innych kontynentach. Z jego zapisów wynika, że policjant nie ma prawa ukarać mandatem obcokrajowca, którego pojazd wyposażony jest zgodnie z wymogami obowiązującymi w kraju zarejestrowania auta. Tyle teorii a jak z praktyką? ano różnie, znowu możemy trafić na zagranicznego policjanta, którego akurat dzisiaj boli głowa i mimo, że mandatu dać nie może to jak będzie chciał to zawsze coś znajdzie. Zasada jest prosta (a przynajmniej ja stosuje taką zasade) nie dyskutujemy, miejmy co wymagają w danym kraju a w razie kontroli obejdzie się bez kłopotów. Co dany policjant może sobie zażyczyć w danym kraju?  Zaraz się dowiecie.
CZECHY. Naród spokojny, który lubi zawsze jechać te pare km/h więcej niż trzeba (w sumie tak jak my bo przecież te ciut wiecej nie zaszkodzi :) ). Uprzejmi na drodze. Jeśli jedziemy ich odwiedzić miedzy 1 listopada a 31 marca musimy mieć opony zimowe. Na światełkach jezdzimy cały rok. Tutaj mogę wspomnieć o światłach do jazdy dziennej, opinie są podzielone czy światła do jazdy dziennej są zamienne ze światłami mijania jesli chodzi o kraje UE. Ja całą wyprawę jezdziłem na światłach do jazdy dziennej, mijałem patrole i nie było problemu. Poziom alkoholu we krwi 0,0. 




Z wyposażenia potrzebujemy 
  • apteczke
  • komplet żarówek, 
  • kamizelkę odblaskową 
  • komplet bezpieczników. 
O kamizelce słyszałem dwie teorie, jedna to jedna kamizelka dla całej załogi auta a druga, iż potrzebna jest jedna dla każdego pasażera, kamizelka to koszt 7zł wiec dla świętego spokoju miałem komplet. Kamizelki znajdować się mają wewnątrz kabiny pojazdu aby można było je bez problemu wyjąć wiec słabym pomysłem jest wywalenie ich do bagażnika i przekopywanie bagażu, my mieliśmy je pod siedzeniem. Ograniczenia prędkości to kolejno 50/90/130 (teren zabudowany, poza terenem zabudowanym, autostrady) Drogi są w ładnym stanie co zachęca do mocniejszego wciśnięcia gazu (zwłaszcza przy dobrej muzyce), patroli policji nie mijaliśmy dużo a w sumie mijaliśmy aż cały jeden ale to kwestia szczęścia :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz